Come on to me come on
to me now...
Kiedy kończymy śpiewać wszyscy się uśmiechamy.
Gemma już nie płacze i wszystko okej.
Mam nadzieję, że z czasem sobie wszystko przypomnę, bo serio jestem
ciekawa, co jeszcze robiłam z Harrym i jego siostrą.
-Dobra ja się będę zbierała.-Mówię i się podnoszę z kanapy, na której
aktualnie siedziałam.
-Odwieziemy Cię. Spokojna
głowa.-Odpowiada Harry i też wstaje a za nim Gemma.
Kiedy jedziemy w stronę
mojej posesji w aucie panuje kompletna cisza.
To trochę niezręczne, ale
nie wiem jak ją przerwać.
-Na serio super było się
z wami spotkać.- Komentuje panna Styles.
-Tak, było fajnie.-
Dodaje Harry.
I akurat parkuje przed
moim domem.
-Dobra to dziękuję za
wieczór i za podwózkę.-Mówię i wysiadam z auta.
-Nie masz, za co
dziękować. Było miło. Odezwę się do ciebie jutro.- Słyszę od Harrego, po czym
zamykam drzwi od auta i idę do domu.
-Wróciłam-Krzyczę.
-No witam moja droga.-To
mama.
-Co ty tu robisz,
przecież mieliście pilny wyjazd.-Prawie krzyczę.
-Ale odwołali nas i nie
podnoś głosu. Gdzieś ty się podziewała o tej godzinie jest 22.
-A może mi wyjaśnisz,
czemu jakimś dziwnym trafem dowiedziałam się, że mnie cały czas
oszukiwaliście.-Krzyczę.
-O czym ty mówisz dziecko
kochane?- Jest zszokowana.
-Powiedz mi czemu się tu
przeprowadziliśmy?- Pytam cała zdenerwowana.
A mamie rzednie mina.
Więc wszystko, co powiedział Harry to prawda.
-No bo znaleźliśmy z
ojcem lepszą pracę.-Mówi zakłopotana.
-Kłamiesz!- Krzyczę jak
najgłośniej i łzy napływają mi do oczu.-Jak mogliście?
Wywieźliście mnie z Irlandii
tylko, dlatego, że sobie wmówiliście głupoty?
-Mio jakie głupoty?
Dobrze przyznaję okłamaliśmy cię z ojcem w sprawie przeprowadzki, ale to dla
twojego dobra. A tak w ogóle to skąd wiesz o tym?
-Wyobraź sobie, że Harry
mnie tak szukał, że aż znalazł. I nie próbuj mi wmówić, że to przez niego był
ten cały wypadek.
-Widzę, że już wiele
zdążył ci naopowiadać. A wspomniał o tym ile razy musieliśmy cię odbierać z komisariatu,
bo ten twój kochać wpakował cię w różne tarapaty?- Pyta a ja cichnę.-Wspominał o tym ile razy
przychodziłaś do domu pijana, chociaż nawet nie byłaś pełnoletnia.
-Mamo..- Zaczynam
-Nie, teraz ja mówię.
Przeprowadziliśmy się tu, żeby cię chronić. Z Harrym zawsze były jakieś
problemy a ty z uporem maniaka chodziłaś na spotkania z nim, zawsze wszystko
wiedziałaś lepiej. Nigdy nie życzę ci czuć się tak jak ja, kiedy dowiedziałam
się, że moja jedyna córka miała wypadek. Byłaś wtedy z tym chłopakiem i jestem
pewna, że to nie był zwykły przypadek. Potem zabroniliśmy mu się do ciebie
zbliżać. Miałaś amnezję i właśnie wtedy postanowiliśmy się przeprowadzić. To
było dla twojego dobra, żebyś już nigdy sobie o tym chłopaku nie przypomniała.
-Kiedy kończy mam łzy w
oczach.
-Jesteście
okropni.-Krzyczę i wybiegam z domu mimo tego, że jest po 22.
Co teraz mam robić?
I rodzice mnie okłamali i
Harry.
Rodzice nic mi nie
mówiąc.
A Harry nie powiedział m całej
prawdy.
Matko i co teraz?
Jak ja bym chciała
wszystko pamiętać. Może wtedy bym wiedziała, co mam robić.
Postanawiam się cofnąć do
domu, bo serio jest późno i nie chce, żeby coś mi się stało.
Oczywiście wchodzę i od
razu zamykam się w swoim pokoju.
Serio za dużo tego wszystkiego.
Około piętnastoletnia dziewczyna idzie ze swoim chłopakiem pod rękę.
Chłopak pali papierosa a dziewczyna tylko się uśmiecha. Niestety ich piękna
chwila szybko się kończy, bo zza rogu jakiegoś bloku wyłaniają się policjanci
zabierając uroczą parkę na komisariat.
Kolejne wspomnienie. A więc
mama mówiła prawdę.
Miałam sporo kłopotów zza
młodu.
I never feared death
or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now
One shot, everything rides on tonight
Even if I've got three strikes, Ima go for it,
This moment, we own it
And I'm not to be played with
Because it can get dangerous
See these people I ride with
This moment, we own it
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now
One shot, everything rides on tonight
Even if I've got three strikes, Ima go for it,
This moment, we own it
And I'm not to be played with
Because it can get dangerous
See these people I ride with
This moment, we own it
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
hej ;)
tak wiem dziś krótko...i sorki za błędy.
Wiem, że wszystko wskazywało na to, że Harry i Mia będą już razem itp, ale uwierzcie , że postaram się nie robić nic banalnego.
Niech każdy kto to czyta czuje się mocno przytulony. *HUG*
kocham was :****
Rozdział świetny, mam nadzieje,że wszystko się wyjaśni . Love =**
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział kocham cię :), za mocno mnie przytuliłaś :D Wow się porobiło, Mia dowiedziała się dużżżżżżo rzeczy i proszę, rodzice i Harry ją okłamywali. Czekam na kolejny, jesteś najlepsza misia ;)
OdpowiedzUsuńsuper:)
OdpowiedzUsuń