It's what you do, it's
what you see
I know if I'm haunting you, you must be haunting me
It's where we go, it's where we'll be
I know if I'm onto you, I'm onto you
Onto you, you must be on to me
I know if I'm haunting you, you must be haunting me
It's where we go, it's where we'll be
I know if I'm onto you, I'm onto you
Onto you, you must be on to me
My haunted lungs,
ghost in the sheets
I know if I'm haunting you, you must be haunting me
My wicked tongue, where will it be?
I know if I'm onto you, you must be onto me.
I know if I'm haunting you, you must be haunting me
My wicked tongue, where will it be?
I know if I'm onto you, you must be onto me.
Para tańczy w klubie dobrze się bawiąc
-Dość nie grzeczna piosenka- mówi chłopaka dziewczynie do ucha kiedy ta
opiera się o jego klatce piersiową i rusza się w rytm muzyki.
Budzi mnie ten cholerny
dźwięk budzika. Jak mi się nie chce iść na uczelnię i szczerze nie mam na to
siły. To wszystko jest cholernie męczące.
Niechętnie idę się ubrać
i zjeść śniadanie. Kiedy jestem najedzona i gotowa wychodzę wcześniej bo chcę
się przejść. Kiedy idę w stronę uczelni cały czas myślę nad tym jak było
wcześniej.
Wierze mamie, że mieli
kłopoty ze mną, kiedy byłam z Harrym, ale z drugiej strony Harry z mojego powodu
przeprowadził się tu bo mnie szukał to też nie jest bez znaczenia. Widocznie musiał
mnie serio darzyć wielkim uczuciem. Kiedy wchodzę na chwile do sklepu po picie
zauważam znany mi samochód na parkingu, mam tylko nadzieję, że nie natknę się
na jego właściciela. Kiedy wychodzę czuje, że ktoś szarpie mnie za ramię i
odwraca do siebie.
-Teraz nie masz wyjścia i
musisz mnie wysłuchać-Oczywiście to Harry.
-A może nie mam na to
ochoty?- Mówię ale on nic sobie z tego nie robi i pcha mnie w kierunku auta.
-No dawaj Mia skarbie-Chce tylko ci coś pokazać mówi chłopak.
-Harry proszę cię jest 23 nie mam siły.-Mówi słabo dziewczyna, ale końcu
ulega idzie ze swoim chłopakiem. Idą jakieś dwadzieścia minut drogi , aż dochodzą
do pięknie oświetlonego parku. Dziewczyna zamiera kiedy chłopak prowadzi ją na
ławkę. Lecz nie taką zwykłą ławkę, ponieważ wokół niej stoją świeczki a na
samej ławce leży czerwony materiał i piękny bukiet róż. Zaś obok stoi gitara.
-Usiądź kochanie.-Mówi chłopak do dziewczyny a kiedy ona siedzą chłopak
zaczyna grać.
I see what it's like
I see what it's like for day and night
Never together
Cause they see the things in a different light
Like us
But they never tried like us
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
I see what it's like for day and night
Never together
Cause they see the things in a different light
Like us
But they never tried like us
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
Kiedy chłopak kończy dziewczyna już płacze i się przytula do swojego
ukochanego.
-Dziś już nie pójdziemy na
uczelnię bo sobie porozmawiamy.-Mówi Harry zapatrzony na drogę. Ja nie
protestuje bo chce z nim pogadać.
I w tym oto momencie chce Cie kochana zabic. Pozdrawiam, całuje i mocno ściskam. Wiem,że napisałam 'c' zamiast ci, ale klawiatura mi sie wali. A komputer wrócił do łask :)
OdpowiedzUsuńkocham cię ale tak jak to ujęła Megan chce Cię kochana zabić. W takim momencie ?! Oj i tak cie kocham :) Nie mogę się doczekać następnego, pozdrawiam i ściskam tak że masz się poczuć jak bym Cię dusiła ale za chwile puściła :) czekam na nn :D
OdpowiedzUsuńKostek miłosnej śmierci : dusimy ją razem :)
OdpowiedzUsuńjesteście bez serca :D, ja tu pisze dla was rozdział a wy chcecie mnie zabić albo udusić no nie... :P
Usuńsuper ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne ale krótkie i w takim momencie...
OdpowiedzUsuńAle wybacze za next :*
Kocham <3